Autor: Ks. Jerzy Duda, UKSW Warszawa
Znaczący głos w tej dyskusji zajął piewca życia zakonnego św. Hieronim ze Strydonu (347-419), który z charakterystyczną sobie retoryczną przesadą gromił wszelkie przypuszczenia dotyczące wdowieństwa Józefa oraz posiadania przez niego z wcześniejszego związku innych dzieci. Według Hieronima Józef pozostawał w stanie dziewictwa, zaś ten, który zasłużył na miano ojca Pana, był dla Maryi nie tyle mężem, co jedynie opiekunem[1]. Od tej pory zaczyna w Kościele dominować pogląd o czystości i dziewictwie Józefa. Ikonografia inspirowana ludową tradycją i pobożnością uwieczniała najczęściej św. Józefa jako starca, co z natury niejako predestynowało go do zachowania wstrzemięźliwość małżeńskiej, powagi i mądrości w postępowaniu. Wśród świadectw wczesnochrześcijańskich znajdujemy jednak i takie, jak Maksyma z Turynu, który pisząc o Józefie używa rzeczownika iuvenis (młodzieniec)[2].
Innym dość interesującym tematem związanym ze św. Józefem była problematyka jego małżeństwa oraz ojcostwa w stosunku do Syna Bożego. Ojcowie Kościoła pierwszych wieków dość powściągliwie wypowiadali się o nim jako o mężu Maryi. Woleli raczej używać terminu: Oblubieniec, a jeszcze ostrożniej mówili o jego ojcostwie[3]. Związane to było niewątpliwie z obroną prawdy wiary o cudownej interwencji Boga, która sprawiła, że Dziewica poczęła Syna, i to sam Bóg jest Jego prawdziwym Ojcem. Jednakże w Ewangelii według św. Łukasza przy opisie odnalezienia dwunastoletniego Jezusa w świątyni znajduje się zapisane zdanie Jego Matki: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”[4]. Mając na uwadze św. Józefa został użyty w wypowiedzi Maryi rzeczownik ὁ πατήρ (ojciec) z zaimkiem dzierżawczym σου (twój). Pojawiła się zatem we wczesnym Kościele teologiczna dyskusja na temat rzeczywistego małżeństwa Józefa oraz jego praw do ojcostwa w stosunku do Syna Bożego. W jej pierwszym okresie zwrócono bardziej uwagę na aspekt apologetyczny broniąc nie tyle rzeczywistości małżeństwa Maryi i Józefa, co raczej faktu dziewiczego poczęcia Jezusa. Tajemnica ta przekazywana w Wielkim Kościele spotkała się z krytyką i atakami zarówno ze strony środowisk żydowskich, heterodoksyjnych, jak też i pogan, o czym świadczą chociażby zarzuty prezentowane przez Celsusa. Pisarze wczesnochrześcijańscy skupili się zatem na obronie prawdy o Boskim Synostwie i dziewictwie Matki, a pisząc o jej relacjach z Józefem wykluczyli z niego element małżeńskiego pożycia. W związku z tym pojawiło się jednak pytanie czy związek ich można nazywać prawdziwym małżeństwem? Św. Ambroży z Mediolanu (339-397) był jednym z pierwszych teologów, który podjął się wyjaśnienia tej problematyki, a w dowodzeniu oparł się na obowiązującym w owym czasie prawie rzymskim. Według niego związek Józefa i Maryi należy uznać za małżeństwo, gdyż według istniejącej praktyki o jego ważności i prawdziwości decydowało wyrażenie zgody przez obojga małżonków, z zachowaniem określonej formy, oraz ich późniejsze wspólne zamieszkanie. Najpełniejsze jednak omówienie tej tematyki w starożytności chrześcijańskiej przedstawił św. Augustyn. Jego argumentacja ubogaciła aspekt prawny interpretacją teologiczną. Według niego u fundamentu małżeństwa leży nie wspólne pożycie małżeńskie, lecz silna wewnętrzna duchowa więź zbudowana na miłości. Augustyn wymienia dobra, które pozwalają dany związek uznać za małżeństwo. Należą do nich: zgoda małżeńska, zbudowana na miłości i jednomyślności, wierność zaślubionych, wspólne posiadanie potomstwa oraz sakrament[5]. Augustyn analizując związek Józefa i Maryi mówi: „Potomstwo uznajemy w samym Panu Jezusie. Wierność – bo nie było cudzołóstwa. Sakrament – bo nie było rozwodu”[6]. Zatem bez wątpienia można ich nazwać małżonkami. Według Biskupa z Hippony o tym samym mówi równie Pismo św. Jako przykład można przywołać fragment w którym anioł objawiający prawdę wcielenia przed Józefem nazywa Maryję jego małżonką[7], albo perykopę z Ewangelii według św. Łukasza, gdzie Józef z poślubioną sobie małżonką Maryją udaje się do Betlejem[8]. Opierając się na nich Augustyn dowodzi, iż istota małżeństwa nie dotyczy jedynie płaszczyzny pożycia małżeńskiego, lecz dobrowolnej duchowej miłości łączącej mężczyznę i kobietę.
Wyjaśnienie problematyki małżeństwa Józefa i Maryi odcisnęło niewątpliwie swoje piętno na kształtującej się w owym czasie próbie określenia prawdziwej natury chrześcijańskiego małżeństwa, która ostatecznie zaowocuje uznaniem w nim jednego z siedmiu sakramentów Kościoła[9].
Z tematyką związku małżeńskiego Józefa i Maryi wiąże się niewątpliwie zagadnienie rzeczywistego ojcostwa św. Oblubieńca w stosunku do Jezusa. Problematyka ta nabrała szczególnego znaczenia na kanwie dyskusji chrystologicznych, dotyczących zwłaszcza zagadnienia osoby Chrystusa oraz zjednoczonej w nim natury Bożej i ludzkiej, jak również Boskiego Synostwa. O kontrowersjach związanych z uznaniem prawdziwości ciała Chrystusowego pisał już Tertulian. Odrzucał on zdecydowanie nauczanie marcjonitów postulujących istnienie jedynie natury duchowej Zbawiciela i usuwających z Ewangelii wszelkie niewygodne im fragmenty, w tym również i te, które mówią, że Józef był Jego ojcem, a matką Maryja[10]. Jednym z podstawowych argumentów biblijnych do którego odwoływali się Ojcowie Kościoła by pokazać soteriologiczny związek Chrystusa z całą ludzkością oraz Jego integralne człowieczeństwo, było przedstawienie ziemskiego pochodzenia, co w szczególności w Ewangelii obrazują genealogie. Omawiając ich znaczenie podkreślano nie tylko prawdziwość proroctw, które się wypełniły wraz z przyjściem oczekiwanego Mesjasza, lecz przede wszystkim jego przynależność do Narodu Wybranego oraz w znaczeniu alegorycznym do całej ludzkości. Pisarze wczesnochrześcijańscy prezentując pochodzenie Jezusa od Adama zwrócili uwagę na fakt, iż dla upadłej w grzech ludzkości Syn Boży jest nowym Adamem, który przez swoje posłuszeństwo naprawił to, co zepsuł pierwszy człowiek oraz przyszedł zbawić wszystkich ludzi, a nie tylko Naród Wybrany.
[1] Por. Hieronymus, De perpetua virginitate Beate Mariae adversus Helvidium 19, PL 23, 203.
[2] Por. Maximus Taurinensis, Sermo 76, PL 57, 639.
[3] Por. Iustinus, Dialogus cum Iudaeo Tryphone 78, PG 6, 657-660.
[4] Łk 2, 48.
[5] Por. Augustinus, De nuptiis et concupiscentia 1, 11-12, CSEL 42, 224-225.
[6] Tamże.
[7] Por. Mt 1, 20.
[8] Por. Łk 2, 3-4.
[9] Por. H. Caffarel, Weź do siebie Maryję, twą małżonkę, tłum. J. Kokowska, Kraków 1997, s. 168-171.
[10] Por. Tertullianus, De carne Christi 7, CSEL 70, 208.





