Weźmijcie Ducha Świętego!



Autor: Maria Rachel Cimińska, Redaktor Naczelny SANCTI

„Kościół musi zawsze na nowo stawać się tym, czym już jest — musi otwierać granice między narodami i znosić bariery pomiędzy klasami i rasami. Nikt nie może być w nim zapomniany ani wzgardzony. W Kościele są tylko wolni bracia i siostry w Jezusie Chrystusie.”[1]

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię, śpiewamy podczas Mszy Świętej. Od przyjęcia Parekleta zaczyna się nasza wędrówka.

Jednoczesnie pewne trudności, bo jest ważne czy tak jak Apostołowie wyczekiwaliśmy, wręcz z drżeniem serca, wypełnienia słów Jezusa  – czyli przyjście Ducha Świętego? A może bezmyślnie śpiewaliśmy czy też podczas modlitwy wymawialiśmy jakieś formułki bez pragnienia abyśmy „idąc posłusznie za wezwaniem Ojca i poruszeniem Ducha Świętego – wybrali drogę naśladowania Chrystusa, aby oddać się Jemu sercem”.[2] Uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest wezwaniem do rachunku sumienia, z pytaniem: czy poważnie traktuję słowa Jezusa, Syna Boga. A jeżeli tak, to ile z nich wcielam w życie a ile nie i dlaczego?

 

Nie można powiedzieć, że powołanie, którym zostajemy obdarowani jest proste w wypełnieniu patrząc na obecne warunki. Ale na pewno jest możliwe, gdyż Bóg który kocha swoje dziecko, nie wzywa i nie posyła do czegoś co nie jest możliwe do realizacji. Więc wsłuchując się w słowa  Jezusa „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” ufamy, że przeszedł tę drogę, aby dać nam świadectwo posłuszeństwa Ojcu, posłuszeństwa z miłości. Abyśmy byli zdolni naśladować  Ojca i Syna, zostajemy obdarowani Duchem Świętym. Jakże wspaniała relacja miłości, do której zostaliśmy zaproszeni jako dzieci Boże. Przyjęcie tego zaproszenia jest objawem miłości, a odrzucenie objawem zabłąkania i nieumiejętnością miłości.

 

Zapewne znajdą się tacy, którzy oskarżą za te słowa, uważając że bez Boga też potrafią kochać. Jednak takie myślenie jest objawem dużego skrzywdzenia i brakiem miłości. Jednak pomyśl, czy ta miłość, o której mówisz w sensie wyzwolenia daje Ci faktycznie szczęście czy też zadaje największy ból i owocuje brakiem zaufania wobec bliźniego? Być może od takich ludzi oskarżeniem wobec mnie będzie to, że jestem wierząca i uznanie za zacofaną, bo sądzi się, że wiara to objaw ciemnogrodu.

Bóg, który posyła Ducha Świętego, pragnie abyśmy nauczyli się miłości w wymiarze relacji trynitarnej – czyli umiejętności wzajemnego miłowania w wymiarze obdarowywania.

Dlatego „Weźmijcie Ducha Świętego!” i nieście temu światu miłość, która ubogaca i wymaga.

Przybądź Duchu Święty,

Ześlij z nieba wzięty

Światła Twego strumień.

 

Przyjdź, Ojcze ubogich,

Przyjdź, Dawco łask drogich,

Przyjdź, Światłości sumień.

 

 


[1] Benedykt  XVI, Przebaczenie przemienia świat i buduje pokój. Msza św. w uroczystość Zesłania Ducha Świętego i święcenia kapłańskie. 15 V 2005

 

[2] Jan Paweł II, Vita Consecrata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *