AUTOR : Ks. Artur Płachno
Podczas uroczystości odpustowej ku czci św. Piotra z Alkantary w Węgrowie, zostały uroczyście otwarte i poświęcone krypty, mieszczące się pod poreformackim kościołem. Renowacji nekropolii podjął się obecny proboszcz tej parafii ks. prał. Zbigniew Karolak. Jak powiedział, wymagały one uporządkowania, gdyż ich stan uwłaczał godności pochowanych tam zacnych osób.
Wiele trumien było bowiem porozbijanych, a ciała leżały w nieładzie. Brakowało również właściwego wejścia do podziemi. Wszystko to zostało zrobione dzięki ofiarności parafian, którzy z zaangażowaniem i szacunkiem wykonali te prace. Została również wykonana nowa posadzka na prezbiterium świątyni, pod którą mieszczą owe się krypty. Podczas uroczystości przypomniano, że według zachowanej dokumentacji, zostało tam pochowanych 259 osób i 11 na przylegającym cmentarzu. Zachowana została krypta fundatora węgrowskich świątyń hrabiego Jana Dobrogosta Krasińskiego, a także krypty zakonników franciszkańskich oraz dobrodziejów i szlacheckich rodów. Pierwszy pochówek odbył się, jeszcze pod drewnianym kościołem, 13 czerwca 1694 roku, a jako ostatni został pochowany tam starosta mielnicki w roku 1820. Podziemia te stanowiły również schronienie dla powstańców styczniowych oraz bojowników podziemia niepodległościowego i ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.
Uroczystej Eucharystii przewodniczył emerytowany, pierwszy biskup charkowsko – zaporowski na Ukrainie Stanisław Padewski, homilię zaś wygłosił biskup drohiczyński Antoni Dydycz, który dokonał również aktu poświecenia krypt i prezbiterium. W homilii przypomniał on zarówno postać patrona parafii św. Piotra z Alkantary, jak też przybliżył osobę św. Franciszka z Asyżu w 800 rocznicę zatwierdzenia jego reguły zakonnej przez papieża Innocentego III, którego duchowi synowie przez lata pracowali w węgrowskim klasztorze. Ukazał również główne nurty duchowości franciszkańskiej, która akcentowała w sposób szczególny pokorę i ubóstwo. Mówił, że: „duchowość św. Franciszka polegała na tym, że będąc moralnym rewolucjonistą, nie miał nic w sobie z rewolucjonistów krwawych.” Chciał on bowiem odnowy świata, ale umieszczając siebie jako najniższego sługę wśród innych ludzi. Prosił również, aby głębokie spojrzenie na tę duchowość przyczyniało się do gruntownych i niezbędnych przemian w naszych rodzinach i środowiskach w celu budzenia większego zaufania i bezpieczeństwa wśród ludzi. Polecił on także wstawiennictwu Patrona kościoła, wszystkie cztery parafie węgrowskie, stanowiące niegdyś jedna całość. Na zakończenie w podziemiach, biskupi, kapłani i wierni modlili się w intencji zmarłych.
ŹRÓDŁO :





