W 1966 roku władze komunistyczne uwięziły kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, by przeciwstawić się tzw. ofensywie dewocjonalnej, która ponoć wyrażała się w „publicznym demonstrowaniu sfanatyzowania religijnego”. Widocznie niewiele się od tamtego czasu zmieniło, skoro dziś „więzi” się wystawę, która demonstruje tylko (lub aż?) prawdę.
Więcej na stronach:
Aleksandra Michalczyk






