Wysokie oprocentowanie, a Królestwo w prezencie!



Autor: Maciek Guziejko CRL


Łukasz 12, 32-48

Gdy byłem w podstawówce w mojej szkole działała Szkolna Kasa Oszczędności. Jedyną zasadą, która mnie denerwowała, był zapis, że pieniądze można wypłacić dopiero pod koniec roku.

Dzisiaj Pan Jezus mówi do nas:  Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy (Łk 12, 33).

Jezus zachęca Ciebie, abyś otworzył u Niego taki trzos, takie konto, z którego na razie nie będziesz mógł korzystać. Jest to konto bez możliwości wcześniejszej wypłaty. Ale są też plusy: po pierwsze: nic na tym koncie nie stracisz; po drugie: jeśli będziesz często wpłacać na to konto, możesz uzyskać wysokie oprocentowanie, które przekroczy Twoje najśmielsze oczekiwania.

Św. Paweł podaje mniej więcej jako to oprocentowanie: ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć 1 Kor 2, 9. Jeśli się boisz inwestować, Jezus Ciebie dzisiaj uspokaja: nie bój się mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo (Łk 12, 32). Wchodzisz w to?  Tylko, że na tym koncie nie gromadzimy rzeczy, które mogą paść ofiarą złodzieja, albo  ulec zniszczeniu. Pan Jezus nie mówi o rzeczach materialnych. Mowa tutaj o dobrych uczynkach.

Jezus nie raz przestrzegał (zob. np. Łk 12, 13,21), że zbytnie troszczenie się o dobra doczesne jest zgubne. W dzisiejszej Ewangelii Jezus również przypomina Ci,  abyś nie zakopał wiecznej radości w Niebie, pod stertą zabawek, przyjemności i pieniędzy. Przecież to, co masz  na Ziemi możesz stracić w mgnieniu oka. Wystarczy wojna, kataklizm lub jedna niewłaściwa decyzja. Wystarczy 5 minut, aby wszystko na czym się skupiałeś przez całe życie spłonęło w ogniu, popłynęło z wodą albo tak po prostu zostało Ci odebrane.

Kameduli – mnisi, pozdrawiają się słowami „Memento Mori”- pamiętaj o śmierci. Powiedz szczerze: Myślisz o śmierci? Czy zastanawiasz się, co Cię po niej czeka? Czy pamiętasz, że wszystko, co masz tutaj na ziemi i tak kiedyś stracisz? Na każdego przyjdzie śmierć, także na Ciebie. Być może zechcesz swój majątek wziąć do trumny? Ale to chyba bez sensu, bo jak mawia psalmista, Twoje bogactwo za Tobą nie pośpieszy (por. Psalm 49).

W chwili śmierci będą się liczyć tylko te skarby, które nagromadziłeś na koncie Pana Jezusa, na jego niezniszczalnym trzosie.To są skarby wieczne, skarby duchowe. Fakt, trudniej się je zdobywa, ale „coś za coś”. Wieczność wymaga trudu i zaangażowania. Ale tylko rzeczy nieprzemijające są godne człowieka, bo człowiek jest wieczny.

Skarby duchowe gromadzi się regularną i wytrwałą modlitwą. Jeśli będziesz każdego dnia stawał przed swoim Stwórcą, czyli przed swoim Ojcem i Przyjacielem, na Twoje niebieskie konto będą spływać wielkie przelewy.

Jeśli do drugiego człowieka będziesz podchodził z miłością; będziesz wybaczał jak i Bóg Tobie wybacza; będziesz pomagał, gdy zobaczysz, że ktoś pomocy potrzebuje; jeśli nie będziesz obojętny na ludzką krzywdę i biedę; jeśli nie będziesz potępiał; a drugiemu człowiekowi będziesz zawsze robił to, co chciałbyś aby i tobie czyniono – zdobędziesz dary, których nikt Ci nie odbierze. Bóg je zamknie w swoim niebieskim skarbcu i podliczy je kiedy przyjdzie pora.

Jezus dzisiaj przypomina: Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie (Łk 12, 35). Jest to opis postawy gotowości. Zastanów się dzisiaj: czy jesteś gotowy? Bo o godzinie, której się  nie spodziewasz Syn Człowieczy przyjdzie!

Powiedzmy inaczej, o godzinie, której się nie spodziewasz umrzesz. Jesteś gotowy na śmierć? Jezus o tym dzisiaj mówi. Zadaj więc sobie pytanie, gdzie więcej nagromadziłeś: tutaj na Ziemi, czy tam  w Niebie?

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *