Czy wiem, kim dla mnie jest Jezus?
Czy jest we mnie to głębokie przekonanie, wewnętrzna pewność wiary w to, że Jezus jest Mesjaszem, moim Panem i Zbawicielem, jaka była udziałem św. Piotra?
A przecież nie ma innej drogi, bo żeby wzrastać w wierze i żeby wiara miała rzeczywiście coś wspólnego z naszym codziennym życiem musimy znać odpowiedzi na te pytania.
W przeciwnym razie – tzn., gdy ich nie znajdujemy lub gdy uzależniamy je od nastroju, jaki nam towarzyszy w danej chwili, od naszych aktualnych doświadczeń i przeżyć – może się okazać, że nasza wiara pozbawiona jest fundamentu, że jest tylko mrzonką, uświęconym rodzinną tradycją rytuałem.
Warto zatem tej niedzieli zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w to jedno ewangeliczne pytanie, by następnie, w kolejne, powszednie dni móc wyznawać życiem naszą wiarę w Jezusa.
Jednakże tylko uznając w Nim Mesjasza będziemy mieli dość siły i odwagi, by codziennie brać swój krzyż, naśladować Jezusa i z Jego powodu tracić życie…






