
Obchodzimy po raz kolejny Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Jaka jest reakcja Polaków na tę inicjatywę oraz jaka jest sytuacja prześladowanego Kościoła w Syrii oraz Wietnamie? Na te i inne pytania odpowiedział Marii Rachel Cimińskiej, Maciej Maliszak – Koordynator Służby Prelegentów Międzynarodowego Chrześcijańskiego Dzieła OpenDoors.
Maria: Open Doors stara się otoczyć opieką prześladowanych chrześcijan. W jaki sposób pomoc dostarczana jest do krajów, w których jest ścisła kontrola islamistów, czy komunistów bądź rewolucja?
Maciej Maliszak: Od 1955 roku misją Międzynarodowego Chrześcijańskiego Dzieła Open Doors jest niesienie pomocy prześladowanym chrześcijanom niezależnie od ich przynależności konfesyjnej. Od lat również kanały niesienia pomocy są takie same. Tak więc tak, jak kiedyś do ZSRR, tak dzisiaj do krajów zdominowanych przez radykałów islamskich, komunistów, buddystów czy też hinduistów dostarczamy pomoc zarówno drogą oficjalną jak i nieoficjalną. Dzisiaj sytuacja wygląda podobnie jak w 1981 roku, kiedy katakumbowemu Kościołowi w Chinach dostarczyliśmy 1.000.000 egzemplarzy Pisma Świętego. Ze względów bezpieczeństwa nie mogę jednak zdradzić szczegółów.
Maria: Każdego roku, zwracacie uwagę na konkretny kraj gdzie chrześcijanie są prześladowani. Jaki w tym roku kraj i dlaczego?
Maciej Maliszak: Każdego roku zwracamy szczególną uwagę na dwa kraje. Zawsze wybieramy kraje, które pochodzą z różnych kręgów cywilizacyjnych, by w ten sposób ukazać, że problem prześladowania chrześcijan jest problemem globalnym i nie chodzi tutaj jedynie o jakąś formę „zderzenia cywilizacji”. Dlatego w zeszłym roku modliliśmy o Egipt i Bhutan. A w roku obecnym szczególną uwagą i modlitwą pragniemy otoczyć chrześcijan z Syrii i Wietnamu.
Maria: Wietnam i Syria to dwa różne kraje. Począwszy od ustroju politycznego …
Maciej Maliszak: Dwa różne kraje. Inna dominująca ideologia. Inna sytuacja polityczna, ale problem podobny: chrześcijanie doznają prześladowań. Oczywiście źródło tych prześladowań jest inne. W Syrii głównym źródłem są fundamentaliści islamscy, co ciekawe wielu z dżihadystów przyjechało z Europy Zachodniej. A w Wietnamie chrześcijanie są uciskani przez tamtejszy reżim komunistyczny.
Z myślą o Międzynarodowym Dniu Modlitwy za Prześladowany Kościół 2013 powstała piosenka „Modlitwy szept” w wykonaniu Karoliny Tuz.
Maria: Obecną sytuację w Syrii, zna raczej każdy. Jest ona w różny przekazywana przez media. Jak obecnie wygląda sytuacja chrześcijan w tym kraju? Czy można mówić o polepszeniu ich położenia?
Maciej Maliszak: Obecnie w Syrii rozgrywa się największy dramat humanitarny XXI wieku. W kraju trwa wyniszczająca wojna domowa, mająca podłoże religijne. Jest to konflikt wewnątrz muzułmański, jednak jego ofiarami w dużej mierze padają chrześcijanie. Niestety ekstremiści islamscy postanowili „oczyścić” Syrię z chrześcijan i konsekwentnie ten plan realizują. Mamy coraz więcej dowodów na zbrodnie popełniane na chrześcijanach. Jak wygląda to „oczyszczanie” widać na przykładzie miasta Sadad. Miasto zostało zajęte 21 października przez bojowników z Al-Nusra-Front. Gdy tydzień później zostało odbite przez Armię Syryjską znaleziono zbiorowe mogiły chrześcijan z ciałami 30 osób, w tym starców, kobiet i dzieci. Kolejnych 15 ciał odkryto przy drodze z Homs do Damaszku. To tylko jeden z nagłośnionych przykładów. Od naszych współpracowników oraz od uciekinierów wiemy, że sytuacja chrześcijan uległa pogorszeniu. Rebelianci wyganiają ich z domów, kobiety i dziewczynki często padają ofiarami przemocy seksualnej a chłopcy i mężczyźni są mordowani. Smutne jest to, że rebelianci często wyposażeni są w nowoczesną broń, pochodzącą z krajów Zachodu.
Również i nasze media przestawiają konflikt jednowymiarowo. Trudno cokolwiek usłyszeć o losie chrześcijan, którzy są największymi ofiarami wojny domowej. Obawiamy się, że bierność Zachodu – odbierana przez islamskich radykałów jako przyzwolenie – doprowadzi do podobnego „oczyszczenia” Syrii z chrześcijan jak to miało miejsce w Iraku. I tutaj ważne jest, byśmy jako chrześcijanie nie pozostali obojętni na los wyznawców Chrystusa w Syrii.

Maria: Co konkretnie jest im potrzebne? Czy Polacy mogą wziąć czynny udział w polepszeniu humanitarnej sytuacji Syryjskich chrześcijan?
Maciej Maliszak: My jako Open Doors opiekujemy się 8 tys. syryjskich rodzin (około 100 tys. osób). Jednak potrzeby są wielkie, gdyż według danych szacunkowych około 180 tys. chrześcijan żyje jako uchodźcy w swojej ojczyźnie. Brakuje im wszystkiego: nie mają domów, nie mają żywności, pieniędzy, lekarstw, ubrań i bielizny na zmianę, tracą też nadzieję, oraz żyją w lęku. Mieszkają w wielkich skupiskach, połączonych ze sobą wielodzietnych rodzin. W jednym pomieszczeniu mieszka nawet kilkadziesiąt osób. Potrzebą najpilniejszą jest utrzymanie ich przy życiu: zapewnienie żywności, ciepłych ubrań, koców, łóżek, lekarstw i artykułów codziennego użytku.
Jako Polacy mamy wiele możliwości niesienia pomocy. Pierwszą, i dla chrześcijan bardzo ważną pomocą, jest modlitwa. Ponadto zachęcamy do mądrego skorzystania z praw obywatelskich. Zachęcamy do tego, by jak największa ilość ludzi dobrej woli w Polsce poparła petycję w sprawie Syrii. Mamy nadzieję, że uda nam się zdobyć taka ilość podpisów, która nakłoni polityków do działania. Następnie przekażemy podpisy do krajowych rządów Unii Europejskiej oraz ONZ. W ten sposób chcemy dodać siły naszym prześladowanym braciom i siostrom w wierze i pokazać im, że nie zapomnieliśmy o nich.
Ponadto proszę o wsparcie finansowe, byśmy mogli objąć pomocą jak największą liczbę cierpiących chrześcijan w Syrii. Potrzeby są naprawdę ogromne i chcielibyśmy zapewnić ich zaspokojenie jak największej liczbie osób. Dla mnie bardzo motywujące do tego dzieła są słowa Metropolity Homs i Hama, Silvanus: „Nie możemy wprawdzie jako chrześcijanie, szczególnie, jako prześladowani chrześcijanie, rozwiązać wszystkich problemów Syrii, ale możemy pomóc i wspierać uchodźców”.
Maria: Jak wspomniałam realia Wietnamu są inne, i raczej informacje o prześladowaniach nie są obecne w codzienny wiadomościach. Co może Pan powiedzieć o wietnamskiej rzeczywistości?
Maciej Maliszak: Wietnam dzisiaj nie przyciąga uwagi mediów. W Wietnamie mamy ciągle komunistyczny reżim, który dokłada wiele sił by zwalczać chrześcijan. Sytuacja Kościoła jest bardzo podobna do sytuacji w Polsce w latach pięćdziesiątych XX wieku. Wielu duchownych i świeckich chrześcijan jest dzisiaj w więzieniach. Niedawno informowaliśmy o aresztowaniu dwóch katolików Nguyen Van Hai, oraz Ngo Van Khoi, którzy 23 października zostali skazani na sześć, oraz siedem miesięcy pozbawienia wolności za „zakłócanie porządku publicznego”.
Faktycznie państwo wietnamskie prowadzi wojnę z Kościołem Rzymskokatolickim oraz wspólnotami protestanckimi. Dzisiaj Kościół w Wietnamie jest Kościołem bohaterów, którzy płacą wysoką cenę za swoją wiarę. Propaganda komunistyczna przedstawia chrześcijan jako agentów Zachodu. Wydaje się więc, że pasmo prześladowań katolików i innych wyznań chrześcijańskich w Wietnamie nie ma końca.
Władze starają się kontrolować wszelkie formy aktywności religijnej. Trudno mówić o jakiejkolwiek wolności religijnej.
Maria: W jaki sposób wspólnoty chrześcijańskie trwają, formują się? Czy można mówić o powołaniach do wyłącznej służby Bogu? A jeżeli tak, to czy są Seminaria duchowne w Wietnamie?
Maciej Maliszak: W Wietnamie żyje 9,7 miliona chrześcijan, z czego ponad 8 milionów to katolicy. Chrześcijaństwo mimo prześladowań ma się jednak dobrze. Wspólnoty są bardzo żywotne i przyciągają wielu ludzi swoją autentyczną wiarą. W Wietnamie są Seminaria duchowne a jeśli chodzi o powołania, to Europa jest daleko w tyle za Wietnamem. Jako przykład podam Diecezje Vinh (żyje w niej ok. 500 tys. katolików) w której w sierpniu br. do seminarium wstąpiło niemal pół tysiąca młodych mężczyzn. Co ciekawe młodzi ludzie, którzy podejmują decyzję o wyborze drogi kapłaństwa dobrze wiedzą, że wybierają drogę cierpienia.
Maria: Oprócz modlitwy, jak można wspomóc chrześcijan z komunistycznego Wietnamu?
Maciej Maliszak: Nie pomniejszałbym znaczenia modlitwy. Zawsze pierwszym pytaniem, jakie zadają mam chrześcijanie cierpiący za wiarę brzmi „Czy się za nas modlicie?”. Więc zawsze zaczynajmy od modlitwy. A jeśli chodzi o formy wsparcia, są one dość podobne jak w przypadku Syrii. Najlepiej i najpewniej wspierać projekty realizowane przez chrześcijańskie organizacje, które od lat niosą realną pomoc prześladowanym chrześcijanom, a więc: Open Doors, Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Głos Prześladowanych Chrześcijan.
Maria: Czy możemy mówić o realnym heroizmie chrześcijan z Syrii jak Wietnamu? Czy są to ciche ofiary za wiarę, czy też zdarzają się nagłośnione przypadki?
Maciej Maliszak: Bohaterstwo wiary zawsze jest realne. Dzisiaj mamy takich samych bohaterów wiary, jak ci o których czytamy w Piśmie Świętym: „ … Jedni ponieśli katusze, nie przyjąwszy uwolnienia, aby otrzymać lepsze zmartwychwstanie. Inni zaś doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. Kamienowano ich, przerzynano piłą, kuszono, przebijano mieczem; tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku – świat nie był ich wart – i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi” (Hbr 11,35-39). Ci ludzie rzeczywiście pokazuję, że świat nie jest ich wart i w większości są to anonimowi bohaterowie.
Jednak są bohaterowie wiary o których wiemy. Gdy mówimy o Syrii trzeba wspomnieć dwóch zamordowanych duchowych: księdza prawosławnego Fadi Jamil Haddada oraz franciszkanina ks. François Murada. W Wietnamie zaś żywym symbolem Kościoła jest ksiądz Tadeusz Nguyễn Văn Lý, który od kilkudziesięciu lat przebywa w komunistycznych więzieniach.
Maria: Gdzie możemy otrzymać aktualne wiadomości o Syrii czy Wie
tnamie? Jak można zachęcić ludzi do zainteresowania się Prześladowanym Kościołem częściej niż jeden dzień w roku?
Maciej Maliszak: Międzynarodowy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół nie jest ustanowiony po to, byśmy raz w roku się pomodlili za cierpiących chrześcijan a później zapomnieli o problemie. Ten dzień ma obudzić nas – Kościół Zachodni, z wygodnego materialistycznego życia. Ma on pokazać jaki los spotyka dzisiaj wyznawców Chrystusa i wiem, że tę rolę pełni. Po tym dniu wielu chrześcijan zaczyna interesować się problem, systematycznie się modli i bierze udział w projektach niosących pomoc.
I niech ten dzień będzie właśnie takim początkiem budowania realnej więzi między Prześladowanym Kościołem a Kościołem w Polsce. I tutaj rzeczywiście potrzebna jest informacja. Zachęcam więc do zaprenumerowania bezpłatnego dwumiesięcznika Magazyn Open Doors oraz cotygodniowego Newslettera.
Maria: Bóg zapłać za rozmowę.
Zdjęcia Open Doors.
Jeśli chcesz pomóc, poniżej podaję nr konta Open Doors (kliknij na ilustrację)






