Zrozumieć Boże prowadzenie



Autor: Maria Rachel Cimińska, Redaktor Naczelny

A przeto dany nam jest przykład, aby unikać drogi pierwszego rodzica, a postępować śladem żyjącego Chrystusa, byśmy znów, nieostrożni, nie wpadli w zasadzkę śmierci, ale raczej uważni na niebezpieczeństwo, używali danej nam nieśmiertelności.”(św. Cyprian, biskup z Kartaginy. O jedności Kościoła Katolickiego)

 

Po raz kolejny, Słowo Boże zaskakuje świeżością. W czasie liturgii Słowa XXI niedzieli, odczuć można powiew grozy. Czytając uważnie wszystkie trzy czytania dziwi, że w tak radosnym dniu dla chrześcijanina, tyle upomnień.

 

Dzień Pański, jako czas odpoczynku nie tylko w wymiarze fizycznym, staje się okazją do spotkania z Bogiem. Odpoczynku od całotygodniowego zabiegania o materialną stronę życia, zatrzymania się i głębszej refleksji. Czy każda niedziela przybliża mnie do Boga. Czy też jest chwilowym zatrzymaniem a potem z większym zapałem wracam do swych zajęć? A może nawet nie zauważam niedzieli, i tego dnia wykonuję jakieś niepotrzebne prace?

Mogłabym pytać bez końca, ale nie chodzi o biczowanie ludzi. Jeżeli wrócimy do tekstów z Pisma Świętego, okazuje się że Bóg, który  ukochał Lud Wybrany, informuje że jeżeli oni nie zmienią swego postępowania to zaprosi do swego planu zbawczego inne narody. Czyli, ukochany przez Niego lud, nie ogranicza Go w działaniach, ale „motywuje” do dalszego zbawienia.

Autor Listo do Hebrajczyków, zachęca nas abyśmy mocno stanęli na ziemi, i zaprzestali ubolewać z powodu karcenia, które nigdy nie jest przyjemne. Przynosi ono owoce, jeżeli wymierzane jest właściwie przez człowieka a przyjmowane przez człowieka od Boga. Dlatego nie jest właściwe oskarżanie Boga o mściwość, czy skazywanie swych dzieci na zgubę.

Rozważanie skłania nas ku stwierdzeniu o rozsądnej miłości Boga wobec stworzenia. Dlatego Jezus informuje, że aby wejść do nieba nie należy wykonywać pustych uczynków ale niezbędna przy nich jest relacja z Osobą.

Więc nie skazujmy Boga na wygnanie z powodu Jego upomnień. Zapewne nieraz są one dla nas niewygodne, niezrozumiałe ale w pewnym momencie zaprzestaniemy walki bo głęboko w sercu przyjdzie pełne zrozumienie i wtedy będziemy potrafili podziękować Bogu za prowadzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *