NOBISCUM AD CAELUM…

Wstąpmy do Ogrodu Pana

 

Dzisiaj w Kościele Katolickim przeżywamy wspomnienie NMP z Góry Karmel. O pojawieniu się szkaplerza w pobożności karmelitańskiej powiedziała w rozmowie z Marią Rachel Cimińską, Iwona Wilk radna prowincjalna Krakowskiej Prowincji Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych (OCDS).

Maria:  Osoby, które decydują się przyjąć szkaplerz często nie pytają o historię tego dzieła. Czy mogę Panią prosić o jej przybliżenie?

Iwona Wilk: Historia Szkaplerza karmelitańskiego sięga XIII wieku. Bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przeżywali w tym czasie spore trudności w przystosowaniu swojej reguły do europejskich warunków. Św. Szymon Stock, ówczesny generał Zakonu, uporczywie szukał ratunku u Maryi. Odpowiedzią na jego gorące modlitwy było objawienie w nocy 15 na 16 lipca 1251 r. Matka Boża wskazała  mu na szkaplerz, część habitu zakonnego, mówiąc: „Umiłowany synu! Przyjmij Szkaplerz Twojego Zakonu. Przywilej dla ciebie i Karmelitów. Kto w nim umrze nie zazna ognia wiecznego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Potwierdzeniem prawdziwości przywilejów szkaplerznych były bulle papieskie i liczne dokumenty Stolicy Apostolskiej. Pierwotnie więc szkaplerz miał stanowić ratunek dla samego Zakonu. Z czasem wokół karmelitańskich klasztorów zaczęli się gromadzić ludzie świeccy, czerpiący z bogactwa tej duchowości, którzy również zostali objęci przywilejami szkaplerznymi. Powstawały Bractwa Szkaplerzne i koła tercjarzy. Kościół zatwierdził nabożeństwo szkaplerzne, zalecał je dołączając odpusty. Wymienić można takie dokumenty jak: Bulla Sabattina Jana XXII z roku 1322, Konstytucja Klemensa VII z 1530 r. tzw. Bulla Clementina oraz Dekret z 1613 r. Świętej Inkwizycji a także wiele wypowiedzi papieży: Paweł III (1534), św. Pius V (1566), Grzegorz XIII (1577), Paweł V (1613), Klemens X (1637) Pius X (1910), Benedykt XV (1917), Pius XI (1922), Pius XII (1950) i Jan Paweł II (2001). Odpusty zupełne i cząstkowe dla noszących szkaplerz można uzyskać w niektóre uroczystości i święta Zakonu Karmelitańskiego.


Maria: Szkaplerz ma charakterystyczny wygląd. Czy dla osób świeckich został ustalony konkretny wzorzec czy też osoba przyjmująca ma prawo do decyzji odnośnie np. wielkości, koloru itd.?

Iwona Wilk: Faktycznie spotykamy różne kształty, rozmiary i kolory szkaplerza. Zasadniczo dla ludzi świeckich składa się on z dwu połączonych ze sobą płatków brązowego sukna z umieszczonymi na nich wizerunkami Serca Jezusa i Matki Bożej Szkaplerznej. I w takiej płóciennej formie powinniśmy go przyjmować przy pierwszym, uroczystym nałożeniu. Ze względów praktycznych można go później zastąpić medalikiem. To jest ten aspekt zewnętrzny. Nie możemy zapomnieć o duchowej symbolice: szkaplerz to szata Maryi, to habit, który włącza w rodzinę karmelitańską. Część opadająca na plecy przypomina nam, że trudy i krzyże powinniśmy znosić z poddaniem się woli Bożej, na wzór Maryi, część spoczywająca na piersiach mówi o prymacie miłości Boga i bliźniego.


Maria: Przychodzi moment przyjęcia szkaplerza. Jak to się odbywa? Czy każda osoba może przyjąć oraz czy każdy kapłan może „dać” szkaplerz?

Iwona Wilk: Przyjęcie szkaplerza wiąże się z przywilejami, ale też z pewnymi obowiązkami, które należy podjąć świadomie. Dlatego przyjmuje się, że ten najwcześniejszy czas jest po pierwszej Komunii Świętej. Nałożenie odbywa się przez wypowiedzenie odpowiedniej formuły zatwierdzonej przez Kościół i może to uczynić każdy kapłan, nie musi to być karmelita.


Maria: Jakie zobowiązania i obietnice wiążą się z przyjęciem szkaplerza karmelitańskiego?

Iwona Wilk: Szkaplerz to nie talizman noszony na szczęście. Jest on sakramentalium, którego nazwijmy to skuteczność, wiąże się z pełną świadomością wiary i podjęciem współpracy z łaską. Zazwyczaj kapłan naznacza do codziennego odmawiania którąś z modlitw maryjnych, Pod Twoją obronę lub Zdrowaś Maryjo.  Wyobraźmy sobie jednak człowieka, który przyjął szkaplerz, lecz jego życie odbiega zupełnie od wartości chrześcijańskich, opierających się na Dekalogu. Czy może on w pełni skorzystać z przywilejów? A te z kolei są dwa zasadnicze: szczególna opieka Maryi w życiu doczesnym, szczególnie w niebezpieczeństwach i trudnych sytuacjach oraz szczęśliwa śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. W XIV w. papież Jan XXII dołączył do tych dwóch łask tzw. przywilej sobotni, który obiecuje uwolnienie z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Tutaj warunkiem jest zachowanie czystości według stanu. Widzimy więc, że niezbędna jest świadomość i pragnienie życia w bliskości z Maryją i na jej wzór oraz pewna świadomość życia chrześcijańskiego.


Maria: Jak rozpoczęła się Pani przygoda z duchowością karmelitańską?

Iwona Wilk: Oczywiście to wynik poszukiwań, smakowania w różnych duchowościach i odnajdywania własnego miejsca w Kościele. Pochłonęła mnie lektura dzieł św. Teresy od Jezusa, później był Jan od Krzyża i serce przylgnęło. To jest moje, to jest to, czego pragnę. Rozmiłowanie w modlitwie, poszukiwanie zażyłości i przyjaźni z Panem. Przez pewien czas chłonęłam tylko książki, nasiąkałam duchem karmelitańskim i usiłowałam dostosować swoje świeckie życie do wskazań matki Teresy i ojca Jana. Później dowiedziałam się o istnieniu Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych i otworzyła się możliwość głębszej realizacji powołania do Karmelu.


Maria: Czy czerpanie ze skarbca tejże duchowości jest jednoznaczne z włączeniem w wielką rodzinę karmelitańską?

Iwona Wilk: Karmel po hebrajsku znaczy Ogród Pana lub Winnica Pańska. Czerpać i karmić się owocami z tego ogrodu może każdy.  Przyjęcie szkaplerza jest natomiast włączeniem do rodziny karmelitańskiej i otwiera możliwość czerpania ze skarbca Karmelu w obfitości. Mamy udział w zasługach i modlitwach wszystkich świętych Karmelu, mniszek, ojców, braci, każdego karmelity i karmelitanki. Mówimy, że łączą nas święte więzy Karmelu.

 

Maria:  Należy Pani do OCDS. Jak wygląda przyjęcie a później uczestnictwo w OCDS? Czy każda osoba może wstąpić? Czy jest ograniczone dla osób, które umiłowały ducha Karmelu?

Iwona Wilk: OCDS to skrót od Ordo Carmelitarum Discalceatorum Saecularis, czyli Świecki Zakon Karmelitów Bosych. Jest to obok męskiej (karmelitów bosych) i żeńskiej (karmelitanek bosych), trzecia, świecka gałąź Zakonu. Należeć do Świeckiego Karmelu może każdy katolik, osoba samotna, czy żyjąca w małżeństwie. Przyjęcie odbywa się do konkretnej wspólnoty, zazwyczaj po kilkumiesięcznym okresie wstępnym. Formacja początkowa trwa 5 lat. Po pierwszych dwóch latach kandydat może zostać dopuszczony do czasowych przyrzeczeń życia według rad ewangelicznych czystości (według stanu), ubóstwa i posłuszeństwa  na okres  trzech lat. Przez cały czas trwa rozeznanie powołania zarówno ze strony samego zainteresowanego, jak i wspólnoty. Po trzech latach składa przyrzeczenia definitywne. Co najmniej w rok po nich świecki karmelita, jeśli ma pragnienie głębszego związania się z Bogiem, może złożyć śluby czystości i posłuszeństwa. Nasze przyrzeczenia, czy śluby, które mają charakter prywatny, nie czynią z nas osób konsekrowanych, pozostajemy nadal wiernymi świeckimi, lecz żyjącymi konkretnym charyzmatem w Kościele. Zdarza się, że pojawiają się osoby o wielkiej znajomości ducha Karmelu, rozmiłowane w nim, oczytane w dziełach św. Teresy, cz św. Jana, lecz nie mające powołania do Świeckiego Zakonu.

Maria: Czy taka forma życia przybliża Panią do bycia w Kościele i świadczenie o Bogu?

Iwona Wilk: Odpowiedź na to pytanie jest powiązane właśnie z tajemnicą powołania i odnalezienia swojego miejsca w Kościele. Jeśli przylgniemy sercem do jakiejś wartości, uczynimy ją swoją, wtedy stajemy się prawdziwymi świadkami. Wolny wybór. Karmel to modlitwa i wspólnota. Te dwa filary są wyznacznikami mojego życia. Modlitwa to nieustanne trwanie w obecności Boga Żywego i takim świadkiem staram się być. Wspólnota to miniaturowy obraz całej wspólnoty Kościoła, pozwala doświadczyć tajemnicy jedności, wzajemnych połączeń i wzrastania w miłości. Właściwie to bycie we wspólnocie pozwoliło mi odkryć tajemnicę Kościoła, całą przestrzeń wzajemnych relacji, różnorodności, ten krwiobieg, którego źródłem i kresem jest Chrystus. Tak, zdecydowanie ta droga, ta forma życia jednoczy mnie głębiej z Bogiem i Jego Kościołem

Maria: Gdzie konkretnie umiejscowiony jest OCDS?

Iwona Wilk: Świecki Karmel to rozsiane po świecie wspólnoty, które przynależą do konkretnej Prowincji Zakonu. W Polsce są dwie: Krakowska i Warszawska, które łącznie liczą 54 wspólnoty w różnych miejscach kraju oraz za granicą. Nie posiadamy swojej świeckiej struktury, czy siedziby ogólnonarodowej. Podlegamy Generałowi Zakonu Karmelitów Bosych, a po nim Przełożonemu Prowincjalnemu, który opiekuje się OCDS poprzez swojego Delegata mającego do pomocy świecką Radę Prowincjalną. Ze struktur to tyle. Nasze życie wytyczają Konstytucje Świeckiego Zakonu obowiązujące na całym świecie oraz Statuty partykularne dostosowane do lokalnych warunków każdej Prowincji. Tak więc świecki Ogród Pana rozprzestrzeniony jest po całej ziemi, aby dawać świadectwo, że żywy jest Bóg, w obecności którego stoimy.

Maria: Czy OCDS posiada konkretną stronę internetową, aby odesłać zainteresowanego?

Iwona Wilk: Oczywiście.

Strona Krakowskiej Prowincji:  www.ocds.org.pl

Strona Warszawskiej Prowincji: www.ocdswaw.org

 

Maria: Bóg zapłać za rozmowę.

 

 

Iwona Wilk: od ponad 10 lat w OCDS, radna prowincjalna Krakowskiej Prowincji Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych (OCDS).

 

 

1.foto. bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl

2. foto. www.brewiarz.pl

3.foto. www.ocds.org.pl

 

Wstąpmy do Ogrodu Pana

 

Dzisiaj w Kościele Katolickim przeżywamy wspomnienie NMP z Góry Karmel. O pojawieniu się szkaplerza w pobożności karmelitańskiej powiedziała w rozmowie z Marią Rachel Cimińską, Iwona Wilk radna prowincjalna Krakowskiej Prowincji Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych (OCDS).

Maria:  Osoby, które decydują się przyjąć szkaplerz często nie pytają o historię tego dzieła. Czy mogę Panią prosić o jej przybliżenie?

Iwona Wilk: Historia Szkaplerza karmelitańskiego sięga XIII wieku. Bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przeżywali w tym czasie spore trudności w przystosowaniu swojej reguły do europejskich warunków. Św. Szymon Stock, ówczesny generał Zakonu, uporczywie szukał ratunku u Maryi. Odpowiedzią na jego gorące modlitwy było objawienie w nocy 15 na 16 lipca 1251 r. Matka Boża wskazała  mu na szkaplerz, część habitu zakonnego, mówiąc: „Umiłowany synu! Przyjmij Szkaplerz Twojego Zakonu. Przywilej dla ciebie i Karmelitów. Kto w nim umrze nie zazna ognia wiecznego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Potwierdzeniem prawdziwości przywilejów szkaplerznych były bulle papieskie i liczne dokumenty Stolicy Apostolskiej. Pierwotnie więc szkaplerz miał stanowić ratunek dla samego Zakonu. Z czasem wokół karmelitańskich klasztorów zaczęli się gromadzić ludzie świeccy, czerpiący z bogactwa tej duchowości, którzy również zostali objęci przywilejami szkaplerznymi. Powstawały Bractwa Szkaplerzne i koła tercjarzy. Kościół zatwierdził nabożeństwo szkaplerzne, zalecał je dołączając odpusty. Wymienić można takie dokumenty jak: Bulla Sabattina Jana XXII z roku 1322, Konstytucja Klemensa VII z 1530 r. tzw. Bulla Clementina oraz Dekret z 1613 r. Świętej Inkwizycji a także wiele wypowiedzi papieży: Paweł III (1534), św. Pius V (1566), Grzegorz XIII (1577), Paweł V (1613), Klemens X (1637) Pius X (1910), Benedykt XV (1917), Pius XI (1922), Pius XII (1950) i Jan Paweł II (2001). Odpusty zupełne i cząstkowe dla noszących szkaplerz można uzyskać w niektóre uroczystości i święta Zakonu Karmelitańskiego.


Maria: Szkaplerz ma charakterystyczny wygląd. Czy dla osób świeckich został ustalony konkretny wzorzec czy też osoba przyjmująca ma prawo do decyzji odnośnie np. wielkości, koloru itd.?

Iwona Wilk: Faktycznie spotykamy różne kształty, rozmiary i kolory szkaplerza. Zasadniczo dla ludzi świeckich składa się on z dwu połączonych ze sobą płatków brązowego sukna z umieszczonymi na nich wizerunkami Serca Jezusa i Matki Bożej Szkaplerznej. I w takiej płóciennej formie powinniśmy go przyjmować przy pierwszym, uroczystym nałożeniu. Ze względów praktycznych można go później zastąpić medalikiem. To jest ten aspekt zewnętrzny. Nie możemy zapomnieć o duchowej symbolice: szkaplerz to szata Maryi, to habit, który włącza w rodzinę karmelitańską. Część opadająca na plecy przypomina nam, że trudy i krzyże powinniśmy znosić z poddaniem się woli Bożej, na wzór Maryi, część spoczywająca na piersiach mówi o prymacie miłości Boga i bliźniego.


Maria: Przychodzi moment przyjęcia szkaplerza. Jak to się odbywa? Czy każda osoba może przyjąć oraz czy każdy kapłan może „dać” szkaplerz?

Iwona Wilk: Przyjęcie szkaplerza wiąże się z przywilejami, ale też z pewnymi obowiązkami, które należy podjąć świadomie. Dlatego przyjmuje się, że ten najwcześniejszy czas jest po pierwszej Komunii Świętej. Nałożenie odbywa się przez wypowiedzenie odpowiedniej formuły zatwierdzonej przez Kościół i może to uczynić każdy kapłan, nie musi to być karmelita.


Maria: Jakie zobowiązania i obietnice wiążą się z przyjęciem szkaplerza karmelitańskiego?

Iwona Wilk: Szkaplerz to nie talizman noszony na szczęście. Jest on sakramentalium, którego nazwijmy to skuteczność, wiąże się z pełną świadomością wiary i podjęciem współpracy z łaską. Zazwyczaj kapłan naznacza do codziennego odmawiania którąś z modlitw maryjnych, Pod Twoją obronę lub Zdrowaś Maryjo.  Wyobraźmy sobie jednak człowieka, który przyjął szkaplerz, lecz jego życie odbiega zupełnie od wartości chrześcijańskich, opierających się na Dekalogu. Czy może on w pełni skorzystać z przywilejów? A te z kolei są dwa zasadnicze: szczególna opieka Maryi w życiu doczesnym, szczególnie w niebezpieczeństwach i trudnych sytuacjach oraz szczęśliwa śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. W XIV w. papież Jan XXII dołączył do tych dwóch łask tzw. przywilej sobotni, który obiecuje uwolnienie z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Tutaj warunkiem jest zachowanie czystości według stanu. Widzimy więc, że niezbędna jest świadomość i pragnienie życia w bliskości z Maryją i na jej wzór oraz pewna świadomość życia chrześcijańskiego.


Maria: Jak rozpoczęła się Pani przygoda z duchowością karmelitańską?

Iwona Wilk: Oczywiście to wynik poszukiwań, smakowania w różnych duchowościach i odnajdywania własnego miejsca w Kościele. Pochłonęła mnie lektura dzieł św. Teresy od Jezusa, później był Jan od Krzyża i serce przylgnęło. To jest moje, to jest to, czego pragnę. Rozmiłowanie w modlitwie, poszukiwanie zażyłości i przyjaźni z Panem. Przez pewien czas chłonęłam tylko książki, nasiąkałam duchem karmelitańskim i usiłowałam dostosować swoje świeckie życie do wskazań matki Teresy i ojca Jana. Później dowiedziałam się o istnieniu Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych i otworzyła się możliwość głębszej realizacji powołania do Karmelu.


Maria: Czy czerpanie ze skarbca tejże duchowości jest jednoznaczne z włączeniem w wielką rodzinę karmelitańską?

Iwona Wilk: Karmel po hebrajsku znaczy Ogród Pana lub Winnica Pańska. Czerpać i karmić się owocami z tego ogrodu może każdy.  Przyjęcie szkaplerza jest natomiast włączeniem do rodziny karmelitańskiej i otwiera możliwość czerpania ze skarbca Karmelu w obfitości. Mamy udział w zasługach i modlitwach wszystkich świętych Karmelu, mniszek, ojców, braci, każdego karmelity i karmelitanki. Mówimy, że łączą nas święte więzy Karmelu.

 

Maria:  Należy Pani do OCDS. Jak wygląda przyjęcie a później uczestnictwo w OCDS? Czy każda osoba może wstąpić? Czy jest ograniczone dla osób, które umiłowały ducha Karmelu?

Iwona Wilk: OCDS to skrót od Ordo Carmelitarum Discalceatorum Saecularis, czyli Świecki Zakon Karmelitów Bosych. Jest to obok męskiej (karmelitów bosych) i żeńskiej (karmelitanek bosych), trzecia, świecka gałąź Zakonu. Należeć do Świeckiego Karmelu może każdy katolik, osoba samotna, czy żyjąca w małżeństwie. Przyjęcie odbywa się do konkretnej wspólnoty, zazwyczaj po kilkumiesięcznym okresie wstępnym. Formacja początkowa trwa 5 lat. Po pierwszych dwóch latach kandydat może zostać dopuszczony do czasowych przyrzeczeń życia według rad ewangelicznych czystości (według stanu), ubóstwa i posłuszeństwa  na okres  trzech lat. Przez cały czas trwa rozeznanie powołania zarówno ze strony samego zainteresowanego, jak i wspólnoty. Po trzech latach składa przyrzeczenia definitywne. Co najmniej w rok po nich świecki karmelita, jeśli ma pragnienie głębszego związania się z Bogiem, może złożyć śluby czystości i posłuszeństwa. Nasze przyrzeczenia, czy śluby, które mają charakter prywatny, nie czynią z nas osób konsekrowanych, pozostajemy nadal wiernymi świeckimi, lecz żyjącymi konkretnym charyzmatem w Kościele. Zdarza się, że pojawiają się osoby o wielkiej znajomości ducha Karmelu, rozmiłowane w nim, oczytane w dziełach św. Teresy, cz św. Jana, lecz nie mające powołania do Świeckiego Zakonu.

Maria: Czy taka forma życia przybliża Panią do bycia w Kościele i świadczenie o Bogu?

Iwona Wilk: Odpowiedź na to pytanie jest powiązane właśnie z tajemnicą powołania i odnalezienia swojego miejsca w Kościele. Jeśli przylgniemy sercem do jakiejś wartości, uczynimy ją swoją, wtedy stajemy się prawdziwymi świadkami. Wolny wybór. Karmel to modlitwa i wspólnota. Te dwa filary są wyznacznikami mojego życia. Modlitwa to nieustanne trwanie w obecności Boga Żywego i takim świadkiem staram się być. Wspólnota to miniaturowy obraz całej wspólnoty Kościoła, pozwala doświadczyć tajemnicy jedności, wzajemnych połączeń i wzrastania w miłości. Właściwie to bycie we wspólnocie pozwoliło mi odkryć tajemnicę Kościoła, całą przestrzeń wzajemnych relacji, różnorodności, ten krwiobieg, którego źródłem i kresem jest Chrystus. Tak, zdecydowanie ta droga, ta forma życia jednoczy mnie głębiej z Bogiem i Jego Kościołem

Maria: Gdzie konkretnie umiejscowiony jest OCDS?

Iwona Wilk: Świecki Karmel to rozsiane po świecie wspólnoty, które przynależą do konkretnej Prowincji Zakonu. W Polsce są dwie: Krakowska i Warszawska, które łącznie liczą 54 wspólnoty w różnych miejscach kraju oraz za granicą. Nie posiadamy swojej świeckiej struktury, czy siedziby ogólnonarodowej. Podlegamy Generałowi Zakonu Karmelitów Bosych, a po nim Przełożonemu Prowincjalnemu, który opiekuje się OCDS poprzez swojego Delegata mającego do pomocy świecką Radę Prowincjalną. Ze struktur to tyle. Nasze życie wytyczają Konstytucje Świeckiego Zakonu obowiązujące na całym świecie oraz Statuty partykularne dostosowane do lokalnych warunków każdej Prowincji. Tak więc świecki Ogród Pana rozprzestrzeniony jest po całej ziemi, aby dawać świadectwo, że żywy jest Bóg, w obecności którego stoimy.

Maria: Czy OCDS posiada konkretną stronę internetową, aby odesłać zainteresowanego?

Iwona Wilk: Oczywiście.

Strona Krakowskiej Prowincji:  www.ocds.org.pl

Strona Warszawskiej Prowincji: www.ocdswaw.org

 

Maria: Bóg zapłać za rozmowę.

 

 

Iwona Wilk: od ponad 10 lat w OCDS, radna prowincjalna Krakowskiej Prowincji Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych (OCDS).

 

 

1.foto. bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl

2. foto. www.brewiarz.pl

3.foto. www.ocds.org.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *